Wydawca-Producent: Interplay-Black Isle Studios Gatunek: RPG Info: Memory Card - 470 KB, Analog Ilość płyt: 1
::: Baldur's Gate: Dark Alliance 2 :::
| Jedynka mimo swojej miodności była za krótka jak na
grę RPG. Na szczęście panowie z Black Isle Studios nie popełnili tego samego błędu
przy tworzeniu części drugiej. Gra jest naprawdę świetna, mimo to, np. w "PSX
Extreme" dostała tylko 8+, moim zdaniem to o wiele za mało. Graficznie gra prezentuje się znakomicie, zwiedzamy świat w pełnych trzech wymiarach, istnieje również możliwość regulacji kamery (lekki zoom). Poziomy zostały perfekcyjnie wykonane, tekstury wyśmienicie dobrane, a efekt wody rządzi - nigdzie nie widziałem tak perfekcyjnie wykonanych fal. Drzewa falują na wietrze w bardzo realistyczny sposób, po prostu nie da się tego opisać. Nie zobaczycie w grze żadnych "łamiących się" tekstur, żadnej pikselozy, nic w tym stylu. Dbałość o detale, jakiej nigdy nie widziałem. Tak właśnie wygląda, BGDA2. Dźwięk w grze nie jest może na poziomie LOTR (film), ale jest dobrze dobrany (to samo jest w diablo - dźwięki nie muzyka). Muzyka nie buduje klimatu, bo jej praktycznie nie ma. W tle przez cały czas słychać "odgłosy natury", rozmowy ludzi (miasto). Myślę, że niema się nad czym tu dalej rozwodzić w kwesti oprawy dźwiękowej. Intro to zakończenie jedynki, a właściwe dalszy ciąg tego zakończenia - pokazane są dalsze losy postaci z jedynki. Fabuła dwójki to kontynuacja jej poprzedniczki. Piątka ziomali wyrusza w drogę do tytułowego Baldur's Gate, a gdy już tam dociera dowiaduje się o problemach jakie prześladują jej mieszkańców i jak zwykle jako "super bohaterowie" zamierzają pomóc w ich rozwiązaniu. Co mi się spodobało to, to że zależnie od tego jaką postacią przechodzisz grę zmieniają się dodatkowe questy. Postacie mają również różny stosunek do napotkanych ludzi - są mili lub wręcz odwrotnie. Po obejrzeniu zakończenia będziecie pewni, że powstanie sequel (i bardzo dobrze). W grze macie możliwość pokierowania pięcioma postaciami: Krasnolud - preferuje ataki z daleka, ma średnią siłę zadawanych obrażeń, Dark Elf - preferuje walkę bare hands ;), ma niską siłę zadawanych obrażeń, ale nadrabia szybkością, Nekromanta - głównie czaruje, jego ataki są słabe, ma możliwość przywoływania szkieletu, który pomaga mu w walce, Mnich a właściwie mniszka - w zasadzie nie różni się od nekromanty, ma tylko inne czary, Barbarzyńca - ma olbrzymią siłę ataku, ale jest strasznie wolny. W parze z nekromantą stanowią śmiertelny duet (czar nekromanty go zaj@#$@5cie przyspiesza), Dritzz - postać dostępna dopiero po ukończeniu gry. Jego ataki mają niezły potencjał, nie podoba mi się jedynie to, że nie można mu zmienić broni (nie widziałem lepszych), jedynie pancerz. Bazuje on głównie na atakach zamrażających przeciwnika. Jedyna rzecz, do której mogę się przyczepić w BG: DA 2 to ekwipunek. Bardzo podobał mi się system zastosowany w Diablo, a tutaj bardziej mamy Dark Stone-a. Jest napisane ile nasza postać może udźwignąć i ile warzy każdy przedmiot, ale gdy dana postać może udźwignąć 200kg, a broń waży 40kg doliczyć do tego jeszcze zbroje, buty itp. to zostaje tylko miejsce na apteczki. W "ekstremie" grę nazwano "niedoróbką" Diablo. Według mnie gra w niektórych aspektach o wiele przewyższa diablo. Np: grafika, a przede wszystkim żywotność. Grę można przechodzić mnóstwo razy (przyp. pięć poziomów trudności). Gra sama w sobie polega na wyrzynaniu wszystkiego, co się rusza, potem zakupieniu nowej jeszcze lepszej broni i dalszej eksterminacji, a to wszystko w przepięknej oprawie. Mimo to gra nie jest liniowa, co jakiś czas musisz uciec z zawalającej się jaskini, czy płonącego budynku, a to naprawdę wzbogaca rozrywkę. Miłym urozmaiceniem jest wrzucenie do gry paru poziomów trudności i dodatkowej postaci - Dritzz. A to, że grę można przechodzić w dwójkę na jednym ekranie sprawia, że gra staje się jeszcze bardziej łakomym kąskiem dla wielbicieli rozrywki multiplayer. Grę naprawdę polecam wielbicielom gier RPG, na PS2 nie znajdziecie lepszej gry z tego gatunku, no chyba że wolicie serię Final Fantasy, ale to już wasz wybór. Gra jest w miare długa (ok 15 godzin czystej gry w ex podają 20 - ciekawe kto w to wierzy?) i niesamowicie miodna - zwłaszcza na dwóch. Fumfel gdy ją zobaczył w akcji zebrał swoje wszystkie ciężko uciułane pieniądze i kupił oryginał. To chyba wystarczy jako rekomendacja. Naprawdę polecam. N-joy;). [Game Master]
|
Oceny internetowe: |
|||||||